images not found

WESPRZYJ NAS

Pomóź budować
konserwatywno-liberalne
środowisko

29 września w siedzibie stołecznego oddziału Stowarzyszenia Koliber odbyła się ciekawa debata poświęcona długowi publicznemu- relacjonuje KoLega Maciej Sychowicz. Panelistami pierwotnie mieli być: radny Pragi Północ i kandydat na posła z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Paweł Lisiecki (warto zaznaczyć, że reprezentant wolnorynkowego skrzydła, członek Stowarzyszenia KoLiber i były członek UPR) oraz senator Platformy Obywatelskiej Marek Rocki, jednak ze względu na nieobecność tego drugiego w spotkaniu wziął udział Robert Milas, przewodniczący oddziału stołecznego Unii Polityki Realnej. Spotkanie poprowadził Seweryn Szwarocki, skarbnik Stowarzyszenia KoLiber.

Debata rozpoczęła się od wyjaśnienia przybyłym, czym dokładnie jest dług publiczny i jakie niesie ze sobą zagrożenia. Paneliści zgodzili się, że państwo nie tylko nie powinno długu zaciągać, ale powinno także nie mieć takiej możliwości poprzez konstytucyjny zakaz tworzenia budżetu z deficytem. Pan Robert Milas przypomniał, że Unia Polityki Realnej już w 1992 w Sejmie proponowała taki zapis w konstyucji, co jednak spotkało się ze śmiechem praktycznie całego przekroju parlamentarnego.

 

W dalszej cześci uczestnicy zajęli się pomysłami zmian w systemie podatkowym. Obydwaj goście mocno krytycznie wyrazili się o pomyśle zaostrzenia progresji podatkowej, słusznie wracając uwagę, że najmocniej odczują to zwykli obywatele, ponieważ ceny usług dostarczanych przez prywatnych przedsiębiorców wzrosną. Robert Milas optował za zniesieniem podatku dochodowego i wprowadzeniem pogłównego, Paweł Lisiecki pozostwał w tej kwestii mniej radykalny i poparł podatek liniowy, wystarczająco niski, żeby nie opłacało się unikać jego płacenia.

Następnie paneliści skupili się na cięciach budżetowych, niezbednym elemencie walki z długiem publicznym. Tutaj również pozostali zgodni ze sobą: należy m. in. kontynuować prywatyzację, przeprowadzić rewizję rent, zrezygnować z podwyżek dla nauczycieli i zlikwidować becikowe. Na koniec uczestnicy zastanowili się, w jaki sposób przygotować polskie społeczeństwo do warunków odpowiednich do wzrostu gospodarczego. Niezbędne w tym celu jest rozpowszechnienie wśród zwykłych obywateli idei wolnorynkowych.

Na pytanie, dlaczego idee wolnorynkowe są w Polsce tak mało popularne Robert Milas odpowiedział trzema słowami: Janusz Korwin- Mikke. Według niego, Janusz Korwin- Mikke bardziej niż na promocji idei klasycznego liberalizmu skupiony jest na promocji własnej osoby i ściąganiu na siebie uwagi. Swoimi niefortunnymi wypowiedziami o Hitlerze, prawie kobiet do głosowania czy słynną niepełnosprawną dziewczynką zniechęca ludzi do idei wolnorynkowych, którzy to powierzchownie uważają je za „od Korwina, który chce zlikwidowac demokrację”.

Miłośnicy politycznego mordobicia mogli poczuć pewne rozczarowanie, bowiem paneliści w większości obserwacji i wniosków byli ze sobą zgodni i do małych zgrzytów doszło tylko kilkukrotnie. Cała rozmowa przebiegła w spokojnej atmosferze. Miejmy nadzieję, że goście ci w bliskiej przyszłości ponownie zagoszczą na czwartkowych spotkaniach.

© 1999-2021 Stowarzyszenie Koliber, ul. Żurawia 47/49 lok. 205, 00-680 Warszawa.

  • image not found
  • Sfinansowano przez Narodowy Instytut
    Wolności - Centrum Rozwoju
    Społeczenstwa Obywatelskiego
    ze środkow Programu Rozwoju
    Organizacji Obywatelskich
    na lata 2018 - 2030

  • image not found