Kierując się wartościami wynikającymi z naszej Deklaracji Ideowej takimi jak: bezwarunkowa ochrona własności prywatnej, wolność gospodarcza, swoboda działania, równości wobec prawa i przede wszystkim dobro Polski chcemy wyrazić swój sprzeciw wobec uchwalonej przez Sejm 31 marca b.r. ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw.

Stojąc na stanowisku, że tylko wolność gospodarcza może doprowadzić do powszechnego dobrobytu ekonomicznego, mamy jednocześnie świadomość, że po wygaśnięciu okresów ochronnych, wynegocjowanych przed akcesją do Unii Europejskiej, zagrożenie wykupu ziemi rolnej na masową skalę jest realną perspektywą. W związku z tym, nie kwestionujemy pomysłu wprowadzenia przepisów regulujących obrót ziemią rolną i tym samym minimalizujących skalę wspomnianego zjawiska. Niestety, w naszej ocenie, ograniczenia zaproponowane w Ustawie nie dość, że nie rozwiązują problemu, to jeszcze w sposób pryncypialny naruszają zasady, którymi się kierujemy.

Ustawa zawiera szereg przepisów ingerujących w rynek obrotu nieruchomościami rolnymi. Według art. 7 pkt 4 Ustawy „Nabywcą nieruchomości rolnej może być wyłącznie rolnik indywidualny, chyba że ustawa stanowi inaczej”. Następnie ustawodawca podaje katalog osób i podmiotów których ta zasada nie dotyczy (m.in. jednostki samorządu terytorialnego, związki wyznaniowe), natomiast wszystkie podmioty nie wymienione będą mogły zakupić nieruchomość rolną za zgodą Prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych po spełnieniu określonych warunków. Jak można zauważyć, tego typu regulacja daje ogromną władzę dyskrecjonalną urzędnikom ANR, stwarzając tym samym ogromne pole do korupcji.

Przepisem Ustawy szczególnie ingerującym we własność prywatną jest również zakaz zbycia nabytej nieruchomości rolnej przez okres 10 lat od jej nabycia. Narusza on istotę prawa własności poprzez ograniczenie możliwości przeniesienia prawa własności, które to uprawnienie jest ograniczeniem uprawnień właścicielskich do rozporządzania rzeczą wynikającej z art. 140 Kodeksu Cywilnego. Spowoduje to ograniczenie w możliwości dysponowania takimi nieruchomościami, a co za tym idzie wpłynie negatywnie na jej rynkową wartość. Może również spowodować rozwój pozaprawnego obrotu nieruchomościami.

Niezrozumiała jest również dla nas zasada ograniczenia powierzchni gospodarstw do 300 hektarów użytków rolnych. Uważamy, że ustawodawca nie ma żadnych przesłanek, żeby ograniczać obszar gospodarstw do takiej powierzchni – obecnie efektywne i wydajne rolnictwo wymaga posiadania dużych areałów ziemi, w związku z tym o powierzchni gospodarstw powinny decydować mechanizmy rynkowe.

W ustawie został ponadto zawarty przepis do Ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego (art. 3 ust. 4): „W przypadku braku uprawnionego do pierwokupu, o którym mowa w ust. 1, albo niewykonania przez niego tego prawa, prawo pierwokupu przysługuje z mocy ustawy Agencji działającej na rzecz Skarbu Państwa” Wprawdzie tego typu rozwiązanie – wbrew temu co przedstawia się w mediach – nie ograniczy możliwości sprzedaży nieruchomości rolnych lub ograniczy w niewielkim stopniu, jednak natomiast może ograniczyć możliwości kupna. Wynika to z istoty prawa pierwokupu, w którym występują trzy osoby – sprzedający nieruchomość rolną obciążoną prawem pierwokupu, potencjalni nabywcy oraz osoba której przysługuje prawo pierwokupu do nieruchomości. Prawo to polega na zawarciu przedwstępnej umowy sprzedaży nieruchomości pomiędzy sprzedającym i potencjalnym nabywcą na wolnym rynku, a następnie poinformowanie osoby, której przysługuje prawo pierwokupu do możliwości skorzystania z niego, czyli zakupienia na takich warunkach jakie były w przedwstępnej umowie sprzedaży. Uprawnienie to rodzi poważne ryzyko sytuacji powstania monopsonu ze strony Agencji Nieruchomości Rolnych, eliminując innych potencjalnych nabywców z rynku, z wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami (zwłaszcza, że za preferowaną formę ustawodawca uznał dzierżawę).

Podsumowując ustawa zawiera wiele ograniczeń prawa własności, wolności gospodarczej, czy zasady równości wobec prawa, dopuszcza do możliwości utworzenia monopsonu przez Agencję. Koszt tych ograniczeń, w naszej ocenie, będzie większy niż efekty, którym Ustawa miała zapobiegać.

Ustawa ta trafiła teraz do Senatu, apelujemy do Senatorów o jej odrzucenie bądź przynajmniej dokonana w niej licznych poprawek, które mogą zniwelować jej negatywne skutki.

 

Stanowisko opracował ekspert CA KoLibra Łukasz Łupiński oraz Przewodniczący CA Miłosz Węgrzyn.
Fot: Unsplash/pixabay.com