BANNER REKLAMOWY

images not found

WESPRZYJ NAS

Pomóź budować
konserwatywno-liberalne
środowisko

Zachęcamy do przeczytania relacji z demonstracji przeciwko ACTA autorstwa Mikołaja Kamińskiego – najmłodszego członka poznańskiego oddziału Stowarzyszenia KoLiber.

Idąc przez ul. Wrocławską w stronę rynku już można było poznać, że coś się szykuje. Była 18:23, a ludzie małymi grupkami podążali w stronę rynku, szmery „Acta… Koliber… demonstracja” tylko potwierdzały zamierzenia osób podążających na Stary Rynek. ”Pod zegarem” jak na razie mało osób – grupki siedzące na ławkach, ludzie ustawieni w kręgi, mówiący półgłosem lub z podekscytowaniem do siebie…

Nie ma co czekać, tylko szykujemy się do demonstracji: głośniki na Placu Wolności rozstawione, ulotki i transparenty już przekazane w odpowiednie ręce. Omawiane są ostatnie szczegóły i idziemy na Stary Rynek.

Już się ściemnia, na ulicy Paderewskiego widzimy coraz więcej osób zmierzających na demonstrację, skręcając w Stary Rynek naszym oczom okazuje się tłum zgromadzony na Starym Rynku. Pierwsze wrażenie skwitowałem tylko cichym „łoł” – rozglądam się – transparenty Nowej Prawicy, „ACTA Stop!” „ACTA – you shall not pass”, „STOP Cenzurze!”, „Nie chcemy żyć w klatkach – precz z umową ACTA”, a także wiele dłuższych z pretensjami do rządu, których treści nie pamiętam (o podatkach, o odmówieniu przez KRRiTV udziału TVTRWAM w multipleksie cyfrowym itp.). Wiele osób miało także maski Guya Fawkesa, znane większości z filmu „V jak Vendetta” – symbol organizacji Anonymous, mocno zaangażowanej w walkę z ACTA.  W tym momencie obecni na rynku dziennikarze przeprowadzają krótkie wywiady z demonstrantami m.in. z  naszymi członkami: wiceprezesem Łukaszem Dumowskim i prezesem Tomaszem Pułrólem. Jest 16:45, a tłum już jest rozgrzany – cały tłum skanduje hasła „Nie dla ACTA! Nie dla ACTA!”, „Donald łobuzie – wsadzimy ci ACTA w buzie!” „ACTA stop!, ACTA stop!” „Kto nie skacze ten za akta – hop, hop, hop!” podnoszono także znane okrzyki jak: „A na drzewach zamiast liści – wisieć będą komuniści!”, „Raz sierpem, raz młotem – czerwoną hołotę!”.

Kilka minut przed godziną rozpoczęcia pojawiają się funkcjonariusze policji, aby dopełnić formalności i porozmawiać z organizatorami (oddziałem poznańskiego Kolibra). Uważam, że policja dopełniła swoich obowiązków – zresztą legalna część demonstracji przebiegła zgodnie z planem i nie było żadnych incydentów. Demonstracje demonstracjami, ale bez chuligaństwa!

O godzinie 17.00 KoLedzy Tomasz Pułról i Łukasz Dumowski wskakują na podest fontanny i otwierają marsz. Cały zgromadzony tłum kieruje się w stronę ul. Paderewskiego. Cały czas skandowane są okrzyki, podobne jak na Starym Rynku. Przechodzimy do Placu Wolności cały czas skandując hasła. Prowizoryczna scena ustawiona była na podeście na placu obok Empiku, nagłośnienie, mikrofon, banery… Jest ok. 17:15. Plac Wolności zapełnia się tłumem ludzi. Sądzę, że udało się zebrać w granicach 2,5-3,5 tys. demonstrantów. Kiedy ostatni raz w Poznaniu odbyła się taka demonstracja? Nie pamiętam.

Atmosfera jest wciąż gorąca, wręcz kontrrewolucyjna. W jakieś 10 min rozeszły się wszystkie kolibrowe ulotki. W trakcie demonstracji na placu odbywały się co jakiś czas przemówienia. Łukasz Dmowski powiedział o narzucaniu nam kolejnych ograniczeń, do tego konsultowanych w wąskim międzynarodowym gronie szefów państw Zachodu. Pan Bartosz Józwiak z Nowego Ekranu w skrócie wytłumaczył w jaki sposób władze będą wykorzystywać ACTA, a także podkreślił wielką wagę jaką powinniśmy przykładać do wolności i jej obrony za co pochwalił demonstrantów „Wolność jest w was” – dodał na koniec. Pan Piotr Szelągowski dał do zrozumienia, że rząd już wcześniej wyciszał ważne sprawy. Ostatnie przemówienie wygłosił Tomasz Pułról. Przypomniał, że to nie pierwszy zamach na naszą wolność przez rząd premiera Tuska, a także że Polacy są najbardziej inwigilowanym narodem w UE. Na stwierdzenie „My wiemy, co w takiej sytuacji mamy zrobić” tłum zaczął skandować „j**** Tuska!”. Wspomniał słowa Tomasza Jeffersona „Ci którzy rezygnują z wolności w imię bezpieczeństwa – nie zasługują na żadne z nich”. Zachowanie rządu skwitował słowami z piosenki Kazika: „Wolność? Po co wam wolność – macie przecież telewizję!”. Po tych słowach spalono symboliczny dokument ACTA w ogniu pochodni. Jeszcze przed oficjalnym zakończeniem, jeden z demonstrantów zachęcił do wyrażenia sprzeciwu przed komitetem PO: „…jak coś się nie podobało, to szło się pod komitet, wtedy oni rządzili, teraz rządzi PO – chodźcie pod PO, inaczej im tego nie pokażemy!”. Była ok. 17:50 i wiceprezes KoLibra oficjalnie zamknął protest. Tłum ruszył na ul. Zwierzyniecką pod komitet PO…

Uważam, że oficjalna część przebiegła bardzo pomyślnie, dziękuję w imieniu swoim, jak i całego oddziału wszystkim, którzy poświęcili swój czas, aby pokazać IM, że nie zgadzamy się na ingerowanie w naszą Wolność!

Read more http://www.poznan.koliber.org/?p=948

© 1999-2021 Stowarzyszenie Koliber, ul. Żurawia 47/49 lok. 205, 00-680 Warszawa.

  • image not found
  • Sfinansowano przez Narodowy Instytut
    Wolności - Centrum Rozwoju
    Społeczenstwa Obywatelskiego
    ze środkow Programu Rozwoju
    Organizacji Obywatelskich
    na lata 2018 - 2030

  • image not found