Poniżej prezentujemy list otwarty Daniela Kawczynskiego, reprezentującego okręg Shrewsbury i Atcham w brytyjskim Parlamencie.

 

Polska powinna uchronić się przed niechcianą ingerencją Unii Europejskiej

Debata polityczna w Wielkiej Brytanii koncentruje się na uzyskaniu „dobrej oferty” dla Wielkiej Brytanii w negocjacjach dotyczących Brexitu, jednocześnie przygotowując się do możliwości „braku porozumienia”. Jak jasno powiedziała premier May, brak porozumienia jest lepszy od złej umowy z Unią Europejską. Ale my w Wielkiej Brytanii nie jesteśmy jedynym krajem, który powinien rozważyć skutki „złego układu” w Europie. Obecne stosunki Polski z UE są właśnie takie.

Ciągła ingerencja UE w politykę wewnętrzną w Polsce, a także zagrożenia egzystencjalne, jakie stwarza UE dla supremacji NATO i dla przyszłości polskiej waluty, stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa i dobrobytu gospodarczego Polski. To słuszne, że Polacy powinni bronić się przed tym nieuzasadnionym wtargnięciem i zagrożeniem dla polskiej suwerenności, które takie działania instytucji europejskich reprezentuje.

Niedawne działanie Komisji Europejskiej dotyczące decyzji Polski o zrównaniu wieku emerytalnego sędziów z pozostałymi zawodami w gospodarce, jest ostatnim z szeregu ingerencji UE w krajową politykę Polski. Wspólnota Europejska, powołując się na zasadę niezawisłości sędziowskiej, jednocześnie wygodnie przerzucając ten drugi filar demokracji – wolność i reprezentację – próbuje wywierać presję na polski rząd. Ta interwencja jest równoznaczna z bezpośrednim atakiem na demokratyczny mandat polskiego rządu.

Skoncentrowanie się na niezależności sądowniczej w Polsce przez niewybieralną Komisję Europejską jest ironiczne, biorąc pod uwagę skłonność UE do ataków o podłożu politycznym na Polskę, w tak różnorodnych sprawach, jak zarządzanie lasami i polityka migracyjna.

Polska partia PiS, która, jak należy zauważyć, jest jedyną partią, która ma mandat do samodzielnego rządzenia w Polsce od upadku komunizmu, powinna moim zdaniem stanowczo przeciwstawić się nieustannej ingerencji UE.

Polska długo toczyła walkę o zapewnienie swojej suwerenności. Wraz z upadkiem komunizmu – żywą pamięcią wszystkich Polaków w wieku około 35 lat – nastąpiła wreszcie wolność głosowania, podróżowania i przejęcia kontroli nad ich narodowym dyskursem. Nic dziwnego, że Polacy czują się nieswojo, oddając niepodległość niesfornej, biurokratycznej i coraz bardziej politycznie nastawionej organizacji, takiej jak UE. Polakom nie umknął fakt, iż Donald Tusk, ich poprzedni premier, który opuścił Polskę, gdy jego partia polityczna rozpadała się pośród skandali, obecnie jako przewodniczący Rady Europejskiej, wykorzystuje swoje stanowisko UE, aby nadal ingerować w politykę wewnętrzną spoza granic Polski.

Ważne jest, aby Polska uniknęła sytuacji, w której będzie zmuszona przez UE do rezygnacji ze swojej waluty. Z tych samych powodów, dla których Wielka Brytania pozostała poza euro, Polska powinna zatrzymać złotego. Polski płynny kurs walutowy oznaczał już, że Polska jest chroniona przed niektórymi zawirowaniami gospodarczymi w strefie euro, a taka elastyczność, jak uznawał rząd brytyjski w funtach szterlingach, może pomóc w utrzymaniu stabilności, wzrostu i zatrudnienia. Tę opinię podziela miliony Polaków: sondaż CBOS w zeszłym roku wykazał, że tylko 22% Polaków chce przyjąć euro.

Polska powinna również stawić czoła rozwojowi europejskiej armii. W obecnym klimacie nie dziwi, że Polska bardzo boleśnie odczuwa zagrożenie ze strony Rosji. Ale NATO jest i musi pozostać kamieniem węgielnym europejskiej polityki obronnej. Równoległa armia europejska stanowi jedynie zagrożenie dla supremacji NATO, a czyniąc to stanowi zagrożenie dla przyszłego bezpieczeństwa Polski i może zagrać w ręce Kremla, które bez wątpienia pragnęłyby wykorzystać dwutorowe podejście do europejskiej obrony. Znaczenie NATO dla Polski to nie tylko obecność na wschodniej flance Europy i zasada zbiorowej obrony zapisana w art. 5, ale także historia i wspólne wartości. W niedalekiej przeszłości Polska ucierpiała z rąk zarówno Niemiec, jak i Rosji, i nie jest zaskoczeniem, że Polacy widzą swoje przyszłe bezpieczeństwo chronione przez USA i Wielką Brytanię za pośrednictwem NATO, a nie przez kraje, które wcześniej zadawały tak wiele cierpień polskiej ludności.

Lipcowy szczyt NATO pokazał siłę NATO i przyniósł namacalne korzyści dla Polski. Utworzenie stanowiska dowództwa atlantyckiego, którego gospodarzem jest Stany Zjednoczone, w celu koordynacji szybkiej reakcji w przypadku wojny w Europie między Rosją a sojusznikami NATO jest kluczem do bezpieczeństwa w Europie Wschodniej. Ponownie, kluczowym dla przyszłego bezpieczeństwa Polski jest zobowiązanie NATO do zbudowania planu „Czterech 30”, aby zapewnić 30 zmechanizowanych batalionów, 30 eskadr lotniczych i 30 okrętów bojowych, wszystkie gotowe do użycia w ciągu 30 dni lub mniej, do 2020 r., aby szybko zareagować jakiekolwiek zagrożenie dla członka NATO.

Biorąc pod uwagę zły układ, na zasadach którego Polska obecnie znajduje się w UE, Polska musi skoncentrować się na budowaniu strategicznych sojuszy z długoletnimi sojusznikami – USA i Wielką Brytanią. W stosunkowo niedawnej historii Polacy przejęli kontrolę nad swym narodowym dyskursem i powinni skorzystać z tej okazji, aby potwierdzić swoje stanowisko i stanąć w obronie tego, co jest najlepsze dla ich własnego bezpieczeństwa i dobrobytu w obliczu niedopuszczalnie złego porozumienia z UE.

Daniel Kawczynski MP

Członek Brytyjskiej Izby Gmin z okręgu Shrewsbury i Atcham