images not found

WESPRZYJ NAS

Pomóź budować
konserwatywno-liberalne
środowisko

Co by było, gdybym się choć raz poskarżył, że jest mi źle, lub że jestem słaby i że właściwie przyparto mnie pracą tak, iż sam, dla ratowania swego życia, szukam wyjścia… Jasne, że wtedy nie mógłbym ani sugerować niczego innym, ani czegokolwiek od kogoś wymagać- napisał Rotmistrz Witold Pilecki w raporcie z obozu w Auschwitz. Jak wspominamy go dziś?

Co by było, gdybym się choć raz poskarżył, że jest mi źle, lub że jestem słaby i że właściwie przyparto mnie pracą tak, iż sam, dla ratowania swego życia, szukam wyjścia… Jasne, że wtedy nie mógłbym ani sugerować niczego innym, ani czegokolwiek od kogoś wymagać- napisał Rotmistrz Pilecki w raporcie z obozu w Auschwitz. Jak wspominamy go dziś?

KoLega Łukasz Grądzki z Białegostoku mówi, że w „czasach zaniku dumy z polskości i bycia Polakiem oraz deklaratywnego patriotyzmu osoba Pileckiego powinna stanowić przykład patriotyzmu stosowanego dla nas wszystkich niezależnie od rzeczywistości, w której przyszło nam żyć.”

Radoslaw Janica, członek oddziału krakowskiego, dodaje, że „Rotmistrz Witold Pilecki nie „wyszedł” przez komin krematorium w Auschwitz, nie zginął w Powstaniu Warszawskim. Zginął za wolną Polskę z rąk polskich komunistów, a zwłoki jego pogrzebano gdzieś na wysypisku śmieci. Tam prochy bohatera pozostają NN – nieznane i nierozpoznane. Tak przedstawiała się niezwykle dramatyczna historia rtm. W. Pileckiego, którego biogram zasługuje na spopularyzowanie. Należał do tych, którzy już za życia wybudowali sobie pomnik twardszy niż ze spiżu.”

Michał Tyrpa, prezes Fundacji Paradis Judeorum, jest pod wielkim wrażeniem biografii Rotmistrzem. W wywiadzie opublikowanym w najnowszym „Gońcu Wolności” opowiada,że dla niego Witold Pilecki to jedna z największych postaci w naszej historii. „Przez „naszej” rozumiem tu zarówno historię Polaków, jak historię Europy, chrześcijaństwa i całego świata. Biografia rotmistrza Pileckiego do pewnego stopnia jest typowa dla pokoleń urodzonych w niewoli, okutych w powiciu. Z drugiej strony jest absolutnie wyjątkowa. Witold Pilecki – żołnierz wojny o niepodległość roku 1920 i wojny obronnej z września 1939, harcerz, ułan, konspirator, więzień kacetu, powstaniec. Ale także mąż i ojciec, społecznik, rolnik-ziemianin, głęboko wierzący katolik, wreszcie poeta i malarz. Jedyny człowiek, który na ochotnika podjął się misji przeniknięcia do niemieckiego obozu koncentracyjnego. Twórca i przywódca Związku Organizacji Wojskowej w KL Auschwitz. To dzięki Witoldowi Pileckiemu alianci od samego początku, i to niejako z samego jądra ciemności, dowiedzieli się o charakterze i rozmiarach niemieckiego ludobójstwa.”

W zasadzie Marsz mógłby być ofiarowany pamięci wielu innych ludzi, a nie tylko Witolda Pileckiego- stwierdza KoLega Bartosz Wilk. „Rotmistrz Witold Pilecki przy tej okazji staje się jedynie osobą ogniskującą, symbolem, wokół którego gromadzą się ludzie, by oddać cześć nie tylko jemu, ale też wszystkim, często anonimowym bohaterom, dla których etos rycerski nie jest jedynie pustym frazesem bądź kolejną kategorią w teorii literatury. Marsze są działaniem na rzecz odbudowy panteonu bohaterów, wzorów niezłomności i wierności.”

Zapraszamy na Marsze Rotmistrza współorganizowane przez nasze Stowarzyszenie. Trzeba dać świadectwo!

© 1999-2021 Stowarzyszenie Koliber, ul. Żurawia 47/49 lok. 205, 00-680 Warszawa.

  • image not found
  • Sfinansowano przez Narodowy Instytut
    Wolności - Centrum Rozwoju
    Społeczenstwa Obywatelskiego
    ze środkow Programu Rozwoju
    Organizacji Obywatelskich
    na lata 2018 - 2030

  • image not found