Rotmistrz Witold Pilecki 1901-1948

Trzynasty dzień maja 2011 roku przynosi nam 110 rocznicę urodzin jednego z wielkich „Żołnierzy Wyklętych” – Rotmistrza Witolda Pileckiego. Analizując bogaty życiorys Rotmistrza łatwo dojść do wniosku, że wielkość jego osoby mierzona była i jest przeciwnościami, które spotykał i anihilował na swej drodze- twierdzi KoLega Łukasz Grądzki, sekretarz O/ Białystok.

Trzynasty dzień maja 2011 roku przynosi nam 110 rocznicę urodzin jednego z wielkich „Żołnierzy Wyklętych” – Rotmistrza Witolda Pileckiego. Analizując bogaty życiorys Rotmistrza łatwo dojść do wniosku, że wielkość jego osoby mierzona była i jest przeciwnościami, które spotykał i anihilował na swej drodze. Wszak to, w jaki sposób ocenia cię wróg, mówi więcej niż osądy przyjaciół.

 

Rotmistrz Witold Pilecki urodził się 13 maja 1901 r. w Ołońcu w północnej Rosji jako jedno z pięciorga dzieci Juliana Pileckiego, leśniczego w Karelii oraz Ludwiki Osiecimskiej. Pomimo oddalenia od ojczyzny wychowany został w duchu polskości, tradycji powstańczej i niepodległościowej, którą rozpoczął jego dziadek – Józef Pilecki, zesłany w głąb Rosji za działalność antycarską z 1863 r.

Dla zapobieżenia rusyfikacji swoich dzieci, Pileccy postanowili przenieść się do Wilna, gdzie Witold rozpoczął naukę w szkole handlowej. Swoje pierwsze młodzieńcze kroki ku wojskowości stawiał w harcerstwie, które stało się forpocztą do pełnowartościowej służby wojsku i Polsce w czasie starć z bolszewizmem. Witold Pilecki był ówcześnie słuchaczem Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Stefana Batorego w Wilnie, studiów jednak nie ukończył.

Podczas kampanii wrześniowej był dowodzącym 19 Dywizji Piechoty oraz współtwórcą konspiracyjnej Tajnej Armii Polskiej. Za pośrednictwem tej organizacji ochotniczo zgłosił się do pobytu i infiltrowania KL Auschwitz.

Po bohaterskiej ucieczce z obozu w 1943 r. podczas jednego z rzadkich spotkań ze swoimi dziećmi miał powiedzieć do nich:

 

Kochajcie ojczystą ziemię. Kochajcie swoją świętą wiarę i tradycję własnego Narodu. Wyrośnijcie na ludzi honoru, zawsze wierni uznanym przez siebie najwyższym wartościom, którym trzeba służyć całym swoim życiem.

 

Pilecki, awansowany 19 lutego 1944 r. do stopnia rotmistrza przez generała Bora-Komorowskiego doskonale zdawał sobie sprawę z zagrożenia stalinizmem. Wspólnie z kolegami z AK współtworzył organizację „NIE”, mającą rugować wpływy komunistów w okupowanej Polsce. Jednocześnie zasłynął ze skutecznej obrony Woli przed nazistowskim agresorem, kiedy to Wola zyskała nawet nazwę „Reduty Pileckiego”.

Po wojnie, 8 maja 1947 r. Pileckiego aresztowali funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa. Oskarżony o działalność na rzecz obcego wywiadu został skazany na karę śmierci, którą wykonano 25 maja 1948 r. w mokotowskiej katowni UB przy Rakowieckiej 37 w Warszawie. Miejsce pochówku Rotmistrza nie jest znane do dziś.

Rotmistrz Witold Pilecki, jako symbol oddanego i niezłomnego patriotyzmu, pielęgnowanego i wyniesionego z rodzinnego domu pomimo wielu przeciwności, winien być dla nas symbolem nieścieralnym. Pomimo usilnych starań, patriotyczny topos w wykonaniu Rotmistrza przetrwał w naszych sercach i umysłach do dziś.

W czasach zaniku dumy z polskości i bycia Polakiem oraz deklaratywnego patriotyzmu osoba Pileckiego powinna stanowić przykład patriotyzmu stosowanego dla nas wszystkich niezależnie od rzeczywistości, w której przyszło nam żyć.

 

Tekst został napisany na podstawie informacji zebranych z broszur IPN.

Łukasz Grądzki- sekretarz oddziału białostockiego. Artykuł opublikowany również został na naszym blogu.