Relacja z Nocy Wolności

Podczas tegorocznego Balu Noc Wolności, któremu patronował Stowarzyszenie KoLiber zaproszeni Goście przeżyli prawdziwy wybuch patriotyzmu, hojności oraz narodziny nowej elity Najjaśniejszej Rzeczpospolitej!
Organizator II edycji Nocy Wolności – Fundacja Dobroczynnosc.com na miejsce uroczystości wybrała tym razem Warszawski Dom Technika NOT. Była to świetna decyzja, ponieważ wnętrza zabytkowego budynku idealnie pasowały do atmosfery tego wieczoru. Śmiało można stwierdzić, że jesteśmy świadkami narodzin nowej elity, która razem spotyka się by świętować odzyskanie niepodległości oraz wspierać organizację dobra wspólnego. Nareszcie wracamy do przedwojennej tradycji, gdzie bale były na porządku dziennym zwłaszcza bale dobroczynne. Filantropia wśród polskiej elity i klasy średniej wraca na swoje miejsce…
Tak jak rok temu nie zabrakło na początku oficjalnego toastu za Polskę, który tym razem wzniósł jeden z Gości Honorowych prof. Andrzej Zybertowicz! Po wspólnym zdjęciu wszyscy uczestnicy zainaugurowali Bal pięknym polonezem. Po godz. 22 Maciej Gnyszka w imieniu Fundacji Dobroczynnosc.com przekazał na ręce Prezesa Narodowego Dnia Życia – Jacka Sapy Certyfikat Organizacji Godnej Zaufania.
W trakcie wspólnej zabawy Goście raczyli się wyśmienitymi daniami oraz uczestniczyli w zabawach dobroczynnych, podczas których można było wesprzeć m.in.: Kolegium Św. Stanisława Kostki, Fundację Court Watch, Fundację im. ks. prof. Ryszarda Rumianka, Portal Rebelya.pl, Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. W ramach aukcji dobroczynnej uczestnicy balu wylicytowali przedmioty, które zostały przekazane przez wymienione organizacje oraz Gości Honorowych. Jedną z atrakcji tej nocy była również obecność Grupy Rekonstrukcyjnej, która wspólnie z Gośćmi wykonała wiele wzruszających pieśni patriotycznych. Po północy został odtańczony niezapomniany Świetlisty Walc.
Gośćmi specjalnymi tej edycji Balu był prof. Wojciech Roszkowski, prof. Andrzej Zybertowicz, red. Rafał Ziemkiewicz i red. Łukasz Warzecha. Bezustannym wymianom poglądów, godzinom rozmów i wspólnym tańcom nie byłoby końca, gdyby nie to, że w niedzielę odbywał się Marsz Niepodległości.