W czwartek 19 stycznia w wyniku wypadku samochodowego zginął dr Rafał Wójcikowski – od lat zaangażowany w pracę na rzecz Rzeczypospolitej i promocję idei wolnościowej, były członek naszego Stowarzyszenia, od listopada 2015 r.  jeden z najbardziej wolnościowych posłów na Sejm RP (Kukiz ’15) wybrany w okręgu piotrkowskim.

O pracy i dorobku Rafała można by napisać bardzo wiele. Absolwent dwóch kierunków na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego: finansów i bankowości oraz informatyki i ekonometrii. W 2000 roku obronił doktorat w dziedzinie nauk ekonomicznych. Przez następnych kilkanaście lat zajmował się pracą naukowo-dydaktyczną na łódzkich uczelniach wyższych (Uniwersytet Łódzki i Politechnika Łódzka). Do wyborów parlamentarnych w 2015 roku był adiunktem w Instytucie Turystyki i Rozwoju Gospodarczego Uniwersytetu Łódzkiego. Wielokrotny konsultant projektów reform w zakresie rachunkowości, finansów, rynku kapitałowego oraz polityki gospodarczej. Jego wiodącym obszarem zainteresowań była reforma polityki prorodzinnej i analiza skutków demograficznych dla rozwoju społeczno-gospodarczego kraju, ale specjalizował się również w metodach ilościowych w finansach, ubezpieczeniach społecznych i rynku kapitałowym.

Działalność publiczną rozpoczął w grudniu 2002 roku. Przez trzy lata należał do Unii Polityki Realnej, pierwszej „kuźni kadr” wszystkich późniejszych organizacji wolnościowych w Polsce. Był członkiem zarządu oddziału łódzkiego i doradcą prezesa UPR Stanisława Wojtery. W tym samym czasie związał się także na kilka lat z naszym Stowarzyszeniem podejmując się ambitnej misji kształcenia przyszłych elit dla Polski (cykl spotkań z uczniami łódzkich liceów „Ekonomia dla obywateli czyli co każdy wyborca wiedzieć powinien”). Potem został ekspertem Fundacji Republikańskiej, a jego wiedza i doświadczenie służyły także w lokalnym środowisku, gdy został współzałożycielem i prezesem Fundacji Aurea Libertas.

Rafał był bardzo aktywnym parlamentarzystą. Pracował nad wieloma projektami ustaw, był członkiem 4 komisji sejmowych oraz 8 podkomisji, w tym wiceprzewodniczącym Komisji Finansów Publicznych oraz Eurorealistycznego Zespołu Parlamentarnego. Złożył 91 interpelacji poselskich i 165 razy zabierał głos na sali plenarnej. Chyba wszyscy najbardziej zapamiętamy Jego wystąpienie z 9 lutego 2016 roku kiedy to w T-shircie ze zdjęciem przekreślonego „okrągłego stołu” i napisem „entliczek, pentliczek, czerwony stoliczek” dał popis niezwykłego parlamentarnego kunsztu, wygłaszając najbardziej merytoryczną krytykę programu „500+” oraz manifestując zdecydowany sprzeciw wobec układu okrągłostołowego.

Członkom Stowarzyszenia dał się poznać jako człowiek „ideowy, obdarzony niesamowitym poczuciem humoru i dystansem do rzeczywistości, a równocześnie bardzo zaangażowany patriota walczący”. „Nie dało się go przekonać do robienia »polityczki«, bo dobro kraju przedkładał nad wszystko. Liczyła się dla Niego tylko Polska i jej racja stanu. Potrafił pokazać ludziom chorującym i cierpiącym, że dzięki poświęceniu i determinacji można  próbować sięgać marzeń.  Prosto w twarz potrafił krzyczeć o niegodziwościach, które obserwował, szczególnie w najbliższym otoczeniu…  Człowiek, który  wbrew  całemu  światu  potrafił  bronić  swojego zdania, a czynił to zawsze z klasą i humorem.”. Te wspomnienia Jego przyjaciela Miłosza Lodowskiego doskonale oddają jego charakter.

W pamięci prezesa Stowarzyszenia KoLiber Kamila Rybikowskiego Rafał zapisał się jako człowiek obdarzony ogromną energią, ciepłem i życzliwością. Jak mówi Kamil: „Nade wszystko cenił życie rodzinne. Niemal nigdy nie korzystał ze swojego mieszkania poselskiego, zawsze wybierając ponad stukilometrową podróż do domu, by spędzić czas z bliskimi.”

Tak wspomina go KoLega z oddziału łódzkiego KoLibra, Marcin Motylewski: „To był niezastąpiony fachowiec, zawsze chętnie dzielący się swoją wiedzą – czy jako wymagający partner w długich dyskusjach w pubie Zapiecek, gdzie co tydzień spotykali się łódzcy upeerowcy i KoLibranci, czy jako prelegent na pikniku UPR w Wiśniowej Górze i na PAFERE Liberty Weekend, czy też w swoich publikacjach, np. w felietonach na money.pl, gdzie próbował swoich sił nie tylko w tematach ekonomicznych. Wczesną wiosną 2015 roku, gdy pracowałem w miesięczniku »Civitas Christiana«, zamówiłem u niego artykuł na temat problemów demograficznych. To był jego konik, wiedziałem, że nikt nie opracuje tego zagadnienia lepiej niż on. Umówiliśmy się na dwie kolumny objętości, a on przysłał artykuł na cztery. Pamiętam, jaki wtedy miałem duży ból głowy przed łamaniem tekstu. Szkoda nam było go ciąć, bo wszystko, co napisał, było ważne i ciekawe, w dodatku wzbogacone jego autorskimi wykresami, a nie ściągniętymi z innych źródeł. W końcu udało się jakoś to upchnąć na trzech stronach, a redaktor naczelny przyznał mu za tak fachową pracę honorarium powiększone do 500 zł, co się rzadko u nas zdarzało. Kiedy spotkałem go trzy miesiące później, zadziwił mnie jeszcze raz, mówiąc z rozbrajającą szczerością, że on tego honorarium jeszcze nie podjął, bo jemu na pieniądzach nie zależy.”

Rafał pozostanie w naszej pamięci na zawsze. Składamy szczerze wyrazy współczucia dla Jego rodziny oraz współpracowników, zapewniając o naszej modlitwie.

KoLeżanki i KoLedzy
ze Stowarzyszenia KoLiber