W środę 26 lipca 2017 r. przedstawiciele Stowarzyszenia KoLiber, organizatorów akcji German Death Camps oraz Młodej Prawicy wystosowali stanowisko w sprawie odmowy przeprosin przez telewizje ZDF za skandaliczne słowa o „polskich obozach zagłady”. 

 

 

Przedstawiciele Stowarzyszenia KoLiber, organizatorów akcji German Deathcamps oraz Młodej Prawicy stawili się w środę przed warszawską siedzibą ZDF i dostarczyli jej swoje stanowisko w sprawie odmowy przeprosin przez telewizje ZDF za skandaliczne słowa o „polskich obozach koncentracyjnych”. List ten został wystosowany w reakcji i w odpowiedzi na informacje przekazywane przez media dotyczące postawy telewizji ZDF wobec sformułowania „polskie obozy zagłady” oraz prawomocnego wyroku polskiego Sądu, który zobowiązywał ją do przeprosin za te skandaliczne słowa.

 

 

W liście otwartym możemy przeczytać, że:

„Zaskakujące jest, że ZDF wpisuje się w przemysł propagandy i pogardy wobec bohaterskiej postawy setek tysięcy Polaków, członków Państwa Podziemnego, AK czy NSZ, a także zwykłych obywateli. Ludzi, którzy z narażeniem życia bronili, ukrywali i pomagali swoim żydowskim sąsiadom i współobywatelom. To właśnie Polacy otrzymali ponad 6000 odznaczeń „Sprawiedliwy wśród narodów świata”, co potwierdza, jak wiele poświęceń ponieśli dla swoich żydowskich sąsiadów. Wielu z nich za swoją postawę zapłaciło najwyższą cenę. Równie zaskakującym dla nas jest fakt, że nie potrafią Państwo przyznać się do błędu i zwyczajnie przeprosić. Brną Państwo w swojej argumentacji, która jest nie tylko zadziwiająca, ale i która podważa autorytet wymiaru sprawiedliwości, zarówno polskiego, jak i niemieckiego. Powoływanie się przez państwa prawników na rzekomy brak niezawisłości Sądów w Polsce jest tylko nieudolną próbą odwrócenie uwagi od skandalicznych twierdzeń, które nie raz padły na państwa antenie.”

Nadawcy listu jednocześnie apelują do „sumienia i poczucia odpowiedzialności za wspólne relacje polsko-niemieckie” oraz proszą, żeby ZDF uznała wyroki polskich i niemieckich sądów oraz zastosowała się do ich postanowień.

 

Całość listu otwartego: