Bydgoszcz: KoLibranci na Sesji Rady Miasta

Bydgoscy KoLibranci aktywnie zajmują się sprawami lokalnymi. Oto relacja Prezesa Oddziału Marty Nowickiej z wizyty na sesji Rady Miasta.

W środę i w czwartek odbyły się obrady Rady Miasta Bydgoszczy. Podczas zapewne ostatniej przed wakacjami sesji głosowano m.in. kilka bardzo ważnych uchwał dotyczących zmian tegorocznego budżetu. Zaproponowano zmniejszenie wpływów do portfela Miasta o ponad 350 tysięcy złotych oraz zwiększenie wydatków o prawie 3 miliony złotych! Deficyt budżetowy ma wynieść w tym roku ponad 150 milionów złotych, a dług zwiększyć się z około 800 milionów (w zeszłym roku) do ponad 900 milionów w tym. Zaproponowano uchwałę na zaciągnięcie kolejnego kredytu na kwotę ponad 50 milionów złotych. Podczas sesji przedstawiono również sprawozdanie z realizacji budżetu w roku 2011 i głosowano nad udzieleniem absolutorium prezydentowi miasta.

 

Wraz z bydgoskim oddziałem Nowej Prawicy wybraliśmy się do ratusza. Władzom Bydgoszczy wręczyliśmy „żółte kartki” i list otwarty z apelem o zaprzestanie dalszego zadłużania miasta. W czasie wręczania tych że mogliśmy przekonać się o wiedzy i kompetencjach osób zasiadających w ławach Rady. Dowiedzieliśmy się od pani radnej, że Bydgoszcz nie ma przecież żadnego zadłużenia. Co ciekawe radna jest przewodniczącą komisji budżetu i polityki finansowej. Jednym słowem: właściwa osoba na właściwym miejscu!

Chcieliśmy zabrać głos by zaapelować o rozsądek i umiar. Niestety pan przewodniczący nie zezwolił  na zabranie głosu naszemu przedstawicielowi, który miał publicznie wręczyć „żółtą kartkę” prezydentowi.

Ostatecznie głównie głosami klubów PO i SLD uchwały zostały przegłosowane oraz udzielono absolutorium prezydentowi Bydgoszczy.

Sam przebieg obrad wymaga jednak nieco szerszej relacji, chociażby ze względu na naprawdę interesujące słowa z ust prezydenta, skarbnika oraz radnych miasta.

Prezydent Rafał Bruski w swoim wystąpieniu mówił tak – Nie można wydawać więcej niż się ma – szkoda tylko że jakoś ta myśl przeczy propozycjom zmian w budżecie.

Później głos zabrał skarbnik miasta, który stwierdził że bez zadłużania zatrzymuje się inwestycje. Powiedział również, że na spłatę obecnego zadłużenia potrzebujemy 14 lat i że Bydgoszcz jest bezpieczna od strony finansowej. Jego jedynym zmartwieniem wydawała się tylko wielkość dopuszczalnego wskaźnika zadłużenia.

Później komisja rewizyjna i izba obrachunkowa mimo, że zaniepokojone wykonaniem budżetu 2011 i budżetem tegorocznym wnioskowały za udzieleniem absolutorium prezydentowi.

Następnie głos zabrali przedstawiciele klubów. Zbigniew Sobociński (PO) będąc pod wrażeniem sukcesów prezydenta oświadczył, że klub PO będzie głosował za udzieleniem absolutorium. Jacek Bukowski (SLD) twierdził, że prezydent nie ma się czym chwalić. Powiedział że radni obecnej kadencji tak naprawdę pracują na następnych radnych (2014-2020), po czym… wyraził nadzieję, że ktoś z obecnych radnych się tu ponownie w następnej kadencji znajdzie, no taaaaaaa 😉 Mimo licznych uwag klub SLD postanowił głosować za udzieleniem absolutorium. Piotr Król (PiS) zarzucił prezydentowi i skarbnikowi robienie w ramach sesji wykładu, choć tak naprawdę zarówno pan prezydent jak i pan skarbnik przyszli tu nie na wykład, a na egzamin. Zarzucał prezydentowi brak pomysłów na zachęcenie mieszkańców do przedsiębiorczości. Wspomniał też (mamy nadzieję, że dzięki nam właśnie 🙂 ) o krzywej Laffera. Po czym powiedział, że PiS będzie głosował przeciw udzieleniu absolutorium prezydentowi. Felicja Gwincińska (Miasto dla pokoleń) mówiła – cały świat stoi na kredytach i tylko nie mądre ich wykorzystanie przynosi ujmę – po czym zarzuciła pozorne oszczędności i zaczęła rozwodzić się nad brakiem zieleni w mieście, brudnymi autobusami i psimi odchodami na ulicach… Miasto dla pokoleń w sprawie absolutorium wstrzymało się od głosu.

Później głos zabrał radny Stefan Pastuszewski (PiS), który chyba również będąc pod wrażeniem naszej akcji, powiedział – Finanse miasta  to nie finanse banku, to finanse rodzin – po czym zarzucił nieprawidłowości w funkcjonowaniu spółek miejskich, przejawy niegospodarności, zadłużenie i wysokie ceny świadczonych przez spółki usług. Radnemu nie podobały się także liczne blokady na samochodach zakładane przez strażników miejskich w okolicy Starego Miasta.

Radni zarzucali też prezydentowi upadek kultury w Bydgoszczy!

Na koniec prezydent Bruski odniósł się do argumentów radnych. Na problem dotyczący blokad zaproponował usunięcie z miasta wszystkich znaków drogowych 😉 Naszym zdaniem pomysł po prostu genialny! :))) Jeden z przedstawicieli Nowej Prawicy zaczął nawet klaskać :))) Pomysły prezydenta w zakresie zachęcania do przedsiębiorczości były wręcz imponujące… Prezydent proponował organizację konferencji dla firm, dofinansowanie targów… Nie wierzyliśmy własnym uszom! Na koniec stwierdził, że ma zaufanie i wierzy w kompetencje ludzi tworzących bydgoską kulturę, mając na myśli dyrektorów jednostek kulturalnych podległym miastu. Sic!

 

Marta Nowicka

Treść listu otwartego skierowanego do władz Bydgoszczy dostępna jest tutaj