ROK 2001

KAPITALIŚCI WYSZLI NA ULICE

Około 200 osób wzięło udział w marszu poparcia dla kapitalizmu w Warszawie. Podobne marsze odbyły się również w innych miastach, między innymi w Lublinie, Rzeszowie, Poznaniu i Łodzi. To część akcji, której celem jest popieranie wolnego rynku na całym świecie.

Kapitalizm kontra socjalizm

W Warszawie demonstrujący przeszli od pomnika Mikołaja Kopernika w Warszawie na Rynek Starego Miasta, który – jak mówili – stał się na czas demonstracji wolnym rynkiem. Domagali się wprowadzenia ustroju kapitalistycznego w Polsce. Krzyczeli: „Kapitalizm, nie socjalizm”, „Wolność, własność, sprawiedliwość”, „Dla policji wyższe płace”. Przynieśli ze sobą transparenty z napisami: „Wolny rynek to dobrobyt”, „Niższe podatki, większe zarobki”, „Za progu przekroczenie czeka cię więzienie”, „Życie, wolność, własność”, „Moja kasa w moich rękach”. Marsz próbowała zakłócić młodzież z PPS i Lewicowej Alternatywy. Młodzi lewicowcy krzyczeli do maszerujących: „Świat tylko dla bogatych”, „Dzieci do fabryk”, „Co, macie bogatych tatusiów?”. Policja rozdzieliła manifestujących, ale nie użyła siły. Marsz zakończył się odczytaniem deklaracji autora „Manifestu Kapitalistycznego” Andrewa Bernsteina o regułach i możliwościach kapitalizmu. „Im więcej kapitalizmu w naszym życiu, tym większa nasza wolność i dobrobyt. (…) Jak można wytłumaczyć fakt, że najważniejsze wynalazki ludzkości zostały wynalezione i stworzone w kapitalizmie? Odpowiedź jest prosta: wolność” czytamy w deklaracji Bernsteina, którą rozdawali organizatorzy marszu. Deklaracje przeczytano również podczas marszów w innych miastach. W Warszawie przemówił też lider Unii Polityki Realnej Janusz Korwin-Mikke.

Nagroda za zasady

Warszawscy zwolennicy kapitalizmu przyznali w czasie marszu „Nagrodę kapitalizmu”. Zdobył ją Rafał Ziemkiewicz – publicysta, propagujący zasady wolnorynkowe. Do nagrody nominowani byli między innymi Leszek Balcerowicz, Mieczysław F. Rakowski, Mieczysław Wilczek i Hanna Gronkiewicz-Waltz. Na Rynku Starego Miasta lewicowcy po raz drugi chcieli zakłócić przebieg marszu. Dołączyli do demonstrujących i trzymali transparent z napisem „Kapitalizm uczyni cię rogaczem”. Próbując zdyskredytować kapitalistów młodzież PPS i Lewicowej Alternatywy krzyczała: „Zero tolerancji dla bezrobotnych”, „Bezrobotni na konserwy”, „Precz z socjalistycznym Korwinem-Mikke”. Uczestnicy marszu i lewicowcy przekrzykiwali się nawzajem. Po raz drugi interweniowała policja, rozdzielając demonstrantów.

W innych polskich miastach i na świecie

Podobne marsze odbyły się w innych miastach. W Łodzi w marszu wzięło udział niewielu demonstrantów. Nieśli transparenty „Socjalizm kradnie”, „Kapitalizm ostatnia deska ratunku”. W Rzeszowie wznoszono hasła „Socjalizm to zasiłek – kapitalizm to praca”. Pochód zakłócali anarchiści krzycząc „Ani socjalizm, ani kapitalizm”. W Poznaniu marsz odbywał się pod hasłem: „Kapitalizm buduje, socjalizm rujnuje”. W Lublinie zaczęło się od walki na hasła, a skończyło na szarpaninie. Pomysłodawcą i międzynarodowym koordynatorem akcji, która odbyła się w ponad stu miastach na świecie jest australijski Instytut PRODOS z Melbourne. Jej celem jest popieranie wolności i globalnego dobrobytu. W Polsce marsze organizowali działacze Stowarzyszenia Konserwatywno- Liberalnego KoLiber i Unii Polityki Realnej.

Polska Agencja Prasowa 2 grudnia 2001

PIKIETA PRZED AMBASADĄ IRAKU W WARSZAWIE

Środa 12.9.01 Warszawa – Kilkanaście osób uczestniczyło w środę w pikiecie przed ambasadą Iraku, zorganizowanej w Warszawie przez Stowarzyszenie Konserwatywno-Liberalne „KoLiber”. Przy wjeździe do ambasady pikietujący ustawili ze zniczy krzyż i napis „Stop”. „Akt terroru, jakiego byliśmy wczoraj świadkami, to owoc nienawiści do systemu, który dał siłę i potęgę społeczeństwu amerykańskiemu, w którym wolność i godność człowieka są wartościami naczelnymi” – mówił wiceprezes stowarzyszenia Stanisław Wojtera. „Jesteśmy tu, by zaprotestować przeciw poparciu dla ataków terrorystycznych, które są po prostu morderstwem, aby wyrazić solidarność i złożyć hołd ofiarom” – powiedział. W rozmowie z PAP Wojtera wyjaśniał, że choć nie było oficjalnego stanowiska Iraku, to zamachy w USA poparła tamtejsza opinia publiczna. Spotkały się one również z przychylnością władz, które nie potępiły ataków. Choć rząd Iraku oficjalnie nie zajął stanowiska wobec zamachów w Stanach Zjednoczonych, to irackie media skomentowały je, twierdząc, że „amerykański kowboj zbiera owoce zbrodni przeciwko ludzkości”. „Ataki przeciwko federalnym budynkom amerykańskim to naturalna reakcja na hegemonię, podstępy i głupotę amerykańskich władz” – napisała w środę na pierwszej stronie oficjalna gazeta „al-Iraq”. Według dziennika, Waszyngton nigdy nie zdoła zidentyfikować sprawców ataków, ponieważ większość ludzi na świecie jest przeciwna polityce USA. „Tysiące, jeżeli nie milion lub nawet miliard ludzi stało za tymi atakami” – napisał „al-Iraq”. Państwowa telewizja iracka nazwała wtorkowe ataki „operacją stulecia”. „Teraz amerykański kowboj zbiera owoce swoich zbrodni przeciw ludzkości. To czarny dzień w historii Ameryki, która poczuła smak klęski za swoje zbrodnie i nieliczenie się z ludźmi prowadzącymi wolne i przyzwoite życie” – mówił prezenter telewizyjny.
(PAP) Polska Agencja Prasowa 12 września 2001

POWOŁANIE ODDZIAŁU RZESZOWSKIEGO

Oddział Galicyjski KoLibra powstał 8 sierpnia 2001 roku. Wszyscy spośród założycieli są członkami lub sympatykami Unii Polityki Realnej. W skład zarządu wchodzą: Bartek Mikulski (prezes), Sławek Gawroński (wiceprezes), Paweł Bała (skarbnik), Maciek Terpiński (sekretarz) oraz Ewa Pokrywa (przewodnicząca komisji rewizyjnej). Na razie spotykamy się co tydzień w siedzibie UPR-u w Rzeszowie przy ul. Staszica 21B. W chwili obecnej liczymy około 20 członków z Rzeszowa i okolic (w tym członek honorowy, kandydat na senatora naszego okręgu z ramienia UPR-u, Piotr Żygadło). Wszystkimi młodymi ludźmi, zaówno tymi, którzy przyczynili się do powstania KoLibra w Rzeszowie, jak i tymi, którzy do niego wstępują, kieruje chęć krzewienia konserwatywno-liberalnych idei w kręgach młodzieżowych. Chcemy organizować jak najwięcej dyskusji politycznych oraz spotkań z politykami wszystkich szczebli. Liczymy na jak największe zainteresowanie ze strony wszystkich młodych ludzi, których łączy wspólna z naszą – wizja państwa.

Bartłomiej Mikulski, Rzeszów prezes oddziału rzeszowskiego sierpień 2001

SPOTKANIE W KRAKOWIE

W przedostatni weekend lipca członkowie-uczestnicy forum dyskusyjnego KoLibra, spotkali się na zlocie w Krakowie. W całej imprezie wzięli udział KoLibrowcy z Krakowa, Warszawy, Tarnowa oraz Gdyni. Spędziliśmy dwa cudowne dni przepełnione humorem, świetną zabawą, oraz twórczymi rozmowami. Była to dla wielu forumowiczów pierwsza okazja by się spotkać i zobaczyć kto kryje się pod jakim pseudonimem, co okazało się dobrym doświadczeniem. Szczególne podziękowania należą się organizatorowi, prezesowi KoLibra w Krakowie, Andrzejowi Kubatko. Pozostaje tylko serdecznie zaprosić wszystkich na kolejne spotkanie, które odbędzie pod koniec sierpnia się w Łebie. Artur Dziambor, Gdynia lipiec 2001

RUSZA POZNAŃSKI KOLIBER

Pierwszego lipca grupa studentów Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza powołała do życia oddział poznański Stowarzyszenia Konserwatywno-Liberalnego KoLiber. Na zebraniu założycielskim, które odbyło się w lokalu przy ulicy Wrocławskiej 6 uczestniczyło siedmiu członków-założycieli. Z Warszawy przybył na tę okazję prezes KoLibra Przemysław Wipler, obecny był również prezes oddziału poznańskiego Unii Polityki Realnej Leszek Rynowiecki. Postanowiono jednogłośnie o powołaniu oddziału KoLibra, by w stolicy Pyrlandii propagować idee konserwatywno-liberalne. Wszyscy zgodzili się że należy położyć tamę prężnie działającym w Poznaniu, w środowisku akademickim, organizacjom lewicowym. Prezesem oddziału został wybrany Piotr Pilarczyk. 5 lipca 2001

GEORGE W. BUSH W POLSCE

W piątek, 15 czerwca odbyła się organizowana przez nas akcja witająca w Polsce prezydenta Stanów Zjednoczonych, George’a W. Busha. Zebraliśmy się na Placu Piłsudskiego – kilkunastu KoLibrowców oraz członkowie i zwolennicy UPR, wraz z prezesem Januszem Korwinem-Mikke. Rozwinęliśmy flagi – polskie, amerykańskie i UPRowskie oraz transparenty – „Poland in SMD”, „Poland in NAFTA”, „No EU, only NAFTA”, „Bush non-stop” itp. Na obstawionym przez policję placu pojawiło się tez kilka innych grupek – Liga Republikańska z transparentem „Bush – yes. Kwas – no!” oraz Litwini w niebieskich czapeczkach, z flagami i transparentami proszącymi Busha o poparcie dla wstąpienia ich kraju do NATO. Po pewnym czasie na plac wjechał prezydent Ameryki wraz ze swoją eskortą. Przejechał wzdłuż demonstrujących i zatrzymał się pod Grobem Nieznanego Żołnierza, gdzie złożył kwiaty. Grupa KoLibra powiększona o osoby, które entuzjastycznie przyjęły trzymane przez nas hasła i kilku członków UPR przeszła pod Bibliotekę Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie zamierzała ponownie witać Busha. Na miejscu czekała już grupa ponad stu lewaków, ekologów, anarchistów i chuliganów – zabrakło tylko gejów (chyba…). Ich „legalna demonstracja” protestowała przeciwko obronie rakietowej, karze śmierci, kapitalizmowi i innym dobrodziejstwom. Na ich okrzyki odpowiedzieliśmy hasłami „Wolność, własność, kapitalizm” i „Lewacy do pracy”. Czerwonym zaproponowaliśmy wyjazd na Kubę („Do Fidela”). Doszło do walki, w której zwolennikom PPSu, Nurtu Lewicy Rewolucyjnej, Federacji Zielonych, Federacji Młodych UP i innych lewych młodzieżówek udało się wyrwać transparent „Polska w SMD” (Strategic Missile Defense). Chociaż chwilę później interwencja policji doprowadziła do oddzielenia chuliganów od witających prezydenta konserwatywnych liberałów, to ci pierwsi urządzili sobie ognisko z naszego sztandaru i ulotek na środku ulicy. W trakcie walki nie tylko ponieśli? my straty – kolega Janek Alboszta zdobył czerwony sztandar PPS. Cały incydent spotkał się z zainteresowaniem obecnych reporterów. Członkowie KoLibra, m.in. Przemysław Wipler, Marcin Bonicki i koordynator Akcji Bush Dariusz Kos udzielili wywiadów, które okazały się w stacjach telewizyjnych (główne wydanie „Wiadomości”, „WOT”, „Polsat”, itd.), radiowych („RMF”, „ZET”…) i gazetach (od „Rzeczpospolitej” po „Superexpress”!) i oczywiście – portalach internetowych. Po pewnym czasie do KoLibrowców dołączyła grupa studentów z Wilna. Razem skandowaliśmy „Polska-Litwa: razem w NATO!” (wyperswadowanie im, że najłatwiej do NATO byłoby wejść, gdyby Wilno z powrotem znalazło się w Polsce odłożyliśmy na później). Ilość policjantów pilnujących socjalistów została szybko zwiększona, na co KoLiber zareagował okrzykami „Brawo policja!”. Poza pojedynczymi przypadkami próby ataku czerwonych na naszą grupę, które znalazły koniec skończyły w radiowozach policyjnych, KoLibrowcy mogli spokojnie skandować „Hej, hej, hej, Bush OK.”, „We want NAFTA”, „Wolność, Własność, Sprawiedliwość”. Ja się później okazało, ze względów bezpieczeństwa, czyli żeby ustrzec się od wyzwisk, jaj i kamieni ciskanych ze strony czerwonych, były gubernator Teksasu podjechał niezauważony do Biblioteki tylnym wejściem. Reporterom i zainteresowanym wyjaśnialiśmy, dlaczego wolimy NAFTA od Unii Europejskiej, i dlaczego jesteśmy zwolennikami prezydenta Busha Jr. śmiało można powiedzieć, że nasza demonstracja, choć prawdopodobnie nie zwróciła większej uwagi samego gościa, przyciągnęła zainteresowanie polskich i zagranicznych mediów (sam udzielałem wywiadu jakiemuś dziennikarzowi po angielsku). W trakcie demonstracji zapowiedziana została również na za tydzień konferencja prasowa KoLibra dotycząca wizyty Busha i naszego doń listu. Patrz też fotoreportaż.

Ludwik Górski, Warszawa 15 czerwca 2001

DEKLARACJA WSPÓŁPRACY

Polska jest dziś krajem wielkich możliwości i wielkich wyzwań. Wolna gospodarka rynkowa, dzięki której dokonał się w naszym kraju wielki postęp cywilizacyjny, jest zagrożona przez działania nieodpowiedzialnych polityków, ulegających naciskom wąskich grup interesu. Tymczasem, w najbliższych latach na rynek pracy w Polsce wejdzie najwięcej młodych ludzi w całej Europie. Ci młodzi ludzie chcą swoją przyszłość wiązać z Polską. Pomyślność naszej Ojczyzny w XXI wieku zależy od sukcesu tego pokolenia. Zdecyduje o niej zdolność wykorzystania wielkiego potencjału jaki stanowi optymizm i pracowitość młodych Polek i Polaków. Pierwszym i najważniejszym warunkiem tego sukcesu jest upowszechnienie dostępu do dobrego wykształcenia, dostosowanego do wymogów, jakie stawia współczesny świat i dzisiejszy rynek pracy. Dlatego konieczny jest nowoczesny i elastyczny system edukacji oparty na konkurencji pomiędzy placówkami edukacyjnymi wszystkich szczebli, pozwalający młodym ludziom na sprawne poruszanie się w społeczeństwie informacyjnym. Za najważniejsze uznajemy szybki rozwój Internetu i nowych technologii w naszym kraju. Chcemy, by w najbliższych latach każda polska szkoła była włączona do światowej sieci. Potrzebne są zdecydowane i szybkie działania na rzecz tworzenia dobrych, nowych miejsc pracy. Sprzyjać im będzie obniżenie podatków, wprowadzenie podatku płaskiego i zmiana kodeksu Pracy odciążająca pracodawców. Jako młodzi Polacy czujemy się integralną częścią Europy. W pełni utożsamiamy się z ideałami, które legły u podstaw powstania Unii Europejskiej: takich jak poszanowanie wolności i praw człowieka, szacunek dla tradycji chrześcijańskiej, wolny przepływ ludzi, towarów, kapitału i usług. Popieramy proces integracji europejskiej, który służyć będzie rozwojowi gospodarczemu i cywilizacyjnemu naszego kraju. Chcemy, by Polska stała się istotnym elementem architektury europejskiej i północnoatlantyckiej. Wspólny europejski rynek rolny, to szansa jaka otwiera się przed polską wsią i rolnictwem. Aby młodzi polscy rolnicy mogli tę szansę, powinni zostać wyposażeni w odpowiednie instrumenty prawne i finansowe. Rozwój naszego kraju jest ściśle powiązany ze stanem bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego. Jego zapewnienie jest podstawowym zadaniem państwa. Popieramy stworzenie w naszym kraju systemu ochotniczo-kontraktowej służby wojskowej. Nowoczesna, sprawna, mobilna armia zawodowa zapewni bezpieczeństwo Polsce i jej sojusznikom z NATO. Młodzi Polacy nie oczekują państwa opiekuńczego. Są pełni zapału, energii, odwagi. Chcą sami brać odpowiedzialność za swoją przyszłość i samodzielnie kreować własne życie. Jesteśmy częścią tego pokolenia – pokolenia wolności. Chcemy żyć wolni w wolnym społeczeństwie. W naszym głębokim przekonaniu szansę na urzeczywistnienie tych pragnie daje program i autorytet osób tworzących Platformę Obywatelską. Mają oni wizję budowy kraju nowoczesnego i otwartego na świat. Program PO jest jedyną realną alternatywą wobec populistycznych haseł lewicy i związkowej pseudo-prawicy. Sygnatariusze niniejszego porozumienia: Forum Młodzieży Konserwatywnej, Stowarzyszenie Konserwatywno-Liberalne KoLiber, Stowarzyszenie „Młodzi Demokraci”, Unia Studentów – deklarują chęć współpracy na rzecz skupienia w ramach Platformy Obywatelskiej wszystkich sił konserwatywnych, konserwatywno-liberalnych i liberalnych. Chcemy wspierać i popularyzować wśród rówieśników program PO, wierząc, iż najlepiej służy on realizacji wizji Polski, w której chcemy żyć. Jesteśmy otwarci na wszystkie podobnie myślące środowiska młodzieżowe. Zachęcamy wszystkich młodych ludzi, którym nie jest obojętne, czy ich kraj będzie należał do państw demokratycznych i rozwiniętych czy biednych i zacofanych, do popierania Platformy Obywatelskiej. Dołączcie do nas! Forum Młodzieży Konserwatywnej Stowarzyszenie Konserwatywno-Liberalne KoLiber Stowarzyszenie „Młodzi Demokraci” Unia Studentów 5 marca 2001

{jathumbnail off}